Kirsty Moseley "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" #21

To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Z pewnością nie ostatnie. Zapraszam na recenzję książki Kirsty Moseley :)




Tytuł: "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno"
Autor: Kirsty Moseley
Stron: 351
Wydawnictwo: HarperCollins Polska


"Pewnego wieczoru, kiedy miałem dziesięć lat, zobaczyłem, że Amber płacze. Zakradłem się do niej, żeby ją uspokoić i skończyło się na tym, że obok siebie zasnęliśmy. Powtórzyło się to następnej nocy i kolejnej. Ona płakała a ja przychodziłem do niej przez okno. W końcu przerodziło się to w rutynę ."

~~~~~~~~~~~~


         To nie jest historia taka, jak wszystkie inne. To historia dziewczyny, która była bardzo nieufna. Wszystko przez jej ojca, który był okrutnym tyranem i znącał się nad Amber i jej bratem. Nie pozwalała nikomu się dotykać. No, prawie nikomu - mogli to robić tylko jej mama, brat i... Liam.

         Jest przyjacielem jej brata, nadopiekuńczego brata. Dokuczał jej, drażnił się z nią, ale to dzięki niemu każdej nocy zasypiała spokojnie. Każdej nocy zasypiał razem z nią w jej łóżku. Dzięki niemu Abmer czuła się bezpieczna.

         Dlaczego Liam w nocy jest czuły i troskliwy, a za dnia okropnie denerwujący? Jaki sekret skrywa chłopak?


~~~~~~~~~~~~


Zacznę od tego, że tę książkę polecały mi moje przyjaciółki. Jedna z nich czytała ją już jakiś czas temu, a druga dopiero niedawno. Tylko dzięki nim przeczytałam tę książkę. Bardzo wam dziękuję!

Amber to taka szara myszka. Jest chroniona przez swojego starszego brata, dlatego nawet nie próbowała oglądać się za chłopakami. Współczułam jej, że ciągle ma traumę po tym, jaj jej ojciec ją wykorzystywał. Było jej bardzo ciężko - wzdrygała się nawet, gdy jej najlepsza przyjaciółka ją dotknęła! Próbowałam się wczuć w jej sytuację, ale nie dałam rady, więc były miejsca, gdzie miałam już dosyć tego gadania o strachu przed dotykiem.
Liam na początku książki był dziwny. Nie mogłam zrozumieć tego, że ma "dwie twarze". W nocy, gdy zasypiał przy Amber był troskliwy, a za dnia irytujący i wręcz chamski. Dopiero wraz z rozwojem akcji i lepszego poznawania bohaterów dowiadujemy się, co kierowało chłopakiem. Dzięki temu nie znienawidziałam go :)
Polubiłam bohaterów. Może są za słodcy, za bardzo przerysowani, ale nie są źli. Jeśli ktoś nie lubi romansów (choć ja sama nie jestem ich fanką) mogą go irytować dialogi. Te całe "aniołu" na końcu książki jest już mdłe...

Książka jest lekka, nadaj się na lato. Nie jest długa, a to w połączeniu z prostym i przyjemnym sposobem pisania autorki sprawia, że książkę można przeczytać w jeden wieczór.
Ogólnie nie mam jakichś większych zastrzeżeń co do przedstawienia świata (bo po co jakoś obszernie opisywać amerykańską szkołę?), ale moim zdaniem bohaterowie są słabo opisani. Nie ma tu zbyt wiele opisów ich wyglądu, stylu bycia, czy stylu ubierania się. Jestem fanką rozbudowanego świata i brakowało mi takich opisów.

Im mija więcej czasu od przeczytania tej książki, tym moje zdanie na jej temat się bardziej zmienia. Niedługo po przeczytaniu jej uważałam, że jest to całkiem w porządku schematyczna młodzieżówka z zakazanym romansem w roli głównej. Jednak dopiero po czasie zaczęłam bardziej zastanawiać się nad drugim dnem tej historii. Dopiero niedawno dotarło do mnie, że gdyby Amber nie była molestowana przez ojca prawdopodobnie wiodłaby normalne życie typowej nastolatki. Wydaje mi sie, że to, iż jest tu poruszany temat przemocy w domu jest dosyć ważne. Jest mało książek młodzieżowych, które poruszają ten temat i opisują skutki przemocy, dlatego tym bardziej polecam przeczytanie tej książki.

Podsumowując - zwyczajnie polecam Wam tę książkę :)

Czytaliście? A może dopiero macie taki zamiar? Napiszcie w komentarzu :)


~ZaczytanaD

23 komentarze:

  1. Podoba mi się jak opisałaś tę książkę :) Zabieram się za jej dokończenie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie za bardzo przepadam za obyczajówkami, ale może czas to zmienić? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyczjówki nie są takie złe ;) Co prawda sama nie czytam ich często, ale wydaje mi się, że niektóre pozycje są ciekawe i warte naszej uwagi :) Polecam książki Jojo Moyes - są genialne (oprócz "Kiedy odszedłeś" :P. Tego nie lubię...)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Nie czytałam, ale podoba mi się tytuł i okładka :)
    Kiedyś po nią sięgnę na pewno :*
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak :) Okładka bardzo ładna, minimalistyczna i klimatyczna :) Polecam!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Nie miałam okazji jej przeczytać, i w zupełności zgadzam się z Tobą, że jest mało książek poruszających ten temat. Świetny post, na pewno kiedyś sięgnę po tę powieść.
    Pozdrawiam serdecznie, justforthedream11.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie czytałaś - polecam, jest warta uwagi :)
      Niestety, jest niewielu pisarzy, którzy podejmują trudniejsze tematy lub tematy tabu w książkach.
      Bardzo mi miło, zapraszam częściej :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Czeka u mnie w kolejce do przeczytania. Jak na nastoletnie pisanie masz bardzo ładny język. Nie zapomnij sprawdzać pisowni, bo trochę to razi. Pisz więcej o swoich emocjach, o tym co myślisz o przedstawionym problemie. Powodzenia na przyszłość!
    www.ruda-i-ksiazki.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Sprawdzam, ale niestety zdarza się, że coś mi umknie :( Ciągle pracuję nad treścią wpisów, mam nadzieję, że będzie tylko lepiej :)
      Dziękuję i pozdrawiam :))

      Usuń
  6. Czytałam tę książkę i recenzowałam, ale mnie podobała się trochę mniej niż tobie. Fakt, czytało się przyjemnie, jednak ta cukierkowość mogła przyprawiać o zawrót głowy :)
    Pozdrawiam,
    Karolina z blogger.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ciągle się zbieram żeby przeczytać tę książkę, bo słyszałam mnóstwo negatywnych opinii, ale Twoja opinia sprawia, że jestem trochę bardziej do niej optymistycznie nastawiona, pozdrawiam Asia z ucztadladuszy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, opinie są różne. W tej książce najbardziej przeszkadza jej cukierkowość, która w połowie staje się mdła... Ale wydaje mi się, że warto spróbować :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Jakiś czas temu czytałam tą powieść. Muszę przyznać, że to moje pierwsze i jak na razie ostatnie spotkanie z tą autorką. Książka nie była zła, ale jak dla mnie została zbyt uproszczona i za bardzo cukierkowa, co popsuło cały efekt końcowy.

    Pozdrawiam,
    mariadoeseverything.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh... ta cukierkowość :(
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Czytałam! Dawno temu, ale muszę do niej wrócić bo jest mega! Fakt, są tam małe potyczki autorki np. mało rozbudowana charakterystyka, ale to nie oznacza, że książka jest zła. Polecam wszystkim!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na recenzję :)
    https://okiembibliofila.blogspot.com/2017/08/recenzja-chopak-z-sasiedztwa-bo.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, książka jest całkiem niezła, chociaż mi baardzo przeszkadzał mało rozbudowany świat :/
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Jestem ciekawa tej książki ;)
    Pozdrawiam cieplutko
    just-do-one-step.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie mam ją w planach:) Cieszę się że ci się podobała
    www.recenzje-beaty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Spodobała się to za dużo powiedziane... Zwyczajnie była całkiem niezła :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zaczytana D , Blogger